Jechała autem wraz z Inaem, Fiją i Rossi autem. Rossie i Soph zasnęła mój brat prowadził samochód, a ja siedziałam koło okna słuchając piosenki Labrinth-Last Time nucąc ją smętnie pod nosem. To już dzisiaj rozpoczynam nowe życie powinnam się cieszyć...?Myślę, że tak i to właśnie robię, cieszę się z tego co mam, bo zawsze może być gorzej. Właśnie skręcaliśmy na ulice, na której mieliśmy mieszkać. Rozglądnęłam się dokoła przyglądając się pięknym domom .... wróć poprawka villom. Tak villom my zaparkowaliśmy koło jednej z vill.
-Ian jesteś pewien, że to ten adres?- zapytałam nie dowierzając wcześniej budząc dziewczyny.
-Tak jestem pewien, to właśnie w tym domu będziemy mieszkać.
-Niech ktoś mnie uszczypnie, bo nie wierzę.- powiedziała Sophija
![]() |
| Pokój Arii |
![]() |
| Łazienka Arii |
![]() |
| Pokój Rossie |
![]() |
| Pokój Spohiji |
![]() |
| Pokój Spohiji |
![]() |
| Łazienka Ross |
![]() |
| Łazienka Sophiji |
Oczami Primose Rossie Gabe Johnson
Zamierzałam pójść się przejść więc wzięłam szybki prysznic założyłam soczewki na swój co najmniej dziwny kolor oczu. Ubrałam się w to: Klik, a swoje włosy spięłam w niedbałego koka i wyszłam z domu szłam sobie w stronę jakiegoś parku słuchając
muzyki. Po drodze widziałam kicającego zielonego królika, ale wiedziałam, że to tylko moja choroba i robiłam tak jak dziewczyny kazały mówiłam sobie, że nie zrobię tego i wyszło, nie zagadała do niego. Nagle wpadł na mnie jakiś chłopak, a mój szkicownik wypadł, a moje rysunki były wszędzie (wspominałam,że wzięłam ze sobą szkicownik? jak nie to teraz już wiecie). Na rysunkach było zazwyczaj to co za oknem lub Ian,Fija lub Aria oraz jeden rysunek z Londynu domu na przeciwko. Wysoki mulat o ciemnych oczach popatrzyła na mnie jakoś dziwnie i się uśmiechną po czym pomógł mi zbierać rysunki. Zebraliśmy wszystkie, ale chłopak jak a razie nie wiem jak ma na imię, ale wie, że chodzić to on nie potrafi.
-Bardzo Cię przepraszam, ale się zamyśliłem, a tak w ogóle to jestem Zayn.- przedstawił się Zayn z uśmiechem na ustach i oddał mi ostatni rysunek.
-Primose, ale wszyscy mówią mi Rossie- powiedziałam z uśmiechem
-A więc Rossie może masz chwilę i dasz mi wynagrodzić moje kalectwo kawą i ciastkiem?-zapytał się a ja się zaśmiałam.
-Chętnie.-odparłam z uśmiech i powolnym spacerkiem poszliśmy w stronę kawiarni. Po drodze rozmawialiśmy tak jakbyśmy się znali od urodzeni. Zayn to naprawdę miły chłopak, no i nie powiem przystojny. Gdy doszliśmy do kawiarni Zayn jak na gentemena przystało otworzył mi drzwi i wpuścił pierwszą. Usiedliśmy przy stoliku i zamówiliśmy sobie po cappucino
-Kogoś mi przypominasz- stwierdziłam patrząc na niego
- Członka sławnego zespołu One Direction Zayn'a Malika?-odparł bardzo szybko uśmiechając się w moją stronę.
-O tak włśnie, jesteście bardzo podobni.- odparłam zadowolona, że w końcu sobie przypomniałam
-Może dlatego, że Zayn Malik i Zayn,z który właśnie rozmawiasz to ta sama osoba.- powiedział popijając cappucino.
-O mój boże aaaaaaaaaaaa- zaczęłam parodiować napaloną fankę.Mina Zayn'a była bezcenna, ale ja nie wytrzymałam i po chwili wybuchnęłam śmiechem, a on razem ze mną. Resztę naszego spotkania rozmawialiśmy o jego zespole i karierze, lub o Sophiji, Ari i Ianie. Gdy popatrzyliśmy na zegarki było już grubo po 21 więc postanowiliśmy się zebrać. Zayn odprowadził mnie pod dom i na pożegnanie pocałował w policzek po czym wymieniliśmy się numerami i poszedł. Uśmiechnęłam się sama do siebie wchodząc do domu. Dziewczyny od razu zaczęły zamęczać mnie pytaniami więc odpowiedziałam im całą historię, bo wiem, że nie dałyby mi spokoju. Byłam zmęczona więc zostawiłam przyjaciół w salonie, a sama poszłam się umyć ściągnęłam soczewkę i wzięłam szybki prysznic. Przebrałam się w za dużą bluzę i krótkie spodenki po czym poszłam spać...
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥
Heyyy wszystkim więc pierwszy rozdział za nami. Proszę piszcie co mam zmienić i komentujcie! Koffam was i do zobaczenia! :D











